poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Makijaż letni a la '90

Hejo!

Znowu spóźniona, aż tydzień! Dziś przedstawiam Wam jak łatwo możecie zrobić roziskrzony makijaż w brązach:) zdradzę Wam też jak optycznie powiększyć sta:)
Zapraszam!


Buzię przygotowuję jak zawsze, czyli esencją z Bielendy i emulsją z Laneige.


Zacznę od oczu, żeby nic nie osypało się na twarz:)


Przygotowałam powiekę korektorem Camouflage z Catrice, a następnie użyłam pudru do konturowania z Kobo w odcieniu Nubian Desert żeby zaznaczyć załamanie powieki. 



Cieniem z Kobo 115 wykonałam kocie oko dbając o dokładne roztarcie cieni, wyciągając oko do góry. 


Na pozostałą część powieki używając pigmentu z My Secret i palca serdecznego.



Na pigment wklepałam miedziany rozświetlacz z palety Wibo Strobing Kit, zaznaczyłam dolną powiekę i wytuszowałam rzęsy tuszem Golden Rose. 


Na twarz nałożyłam podkład Maybelline Fit Me! Matte & Poreless w odcieniu 120 i korektor Mexmo. 


Używając sticka do konturowania z My Secret zaznaczam kości policzkowe i rozswietlam rozświetlaczem w kremie z Technic.



Przypudrowałam twarz pudrem transparentnym z Pierre Rene. Znów sięgnęłam po bronzer Kobo i wykonturowałam twarz. Roziskrzonym bronzerem ze Smart Girls Get More bronzuje twarz. Nie używam różu, zastępuje go za to duuuużą ilością rozswietlacza:) 
Brwi wypelniam kredką ze Smart Girls Get More w kolorze brown. 


Rozświetlacz dodaję na łuk kupidyna, co optycznie uwydatnia górną wargę. 



Kredką w odciebiu nude obrysowuję usta trochę powyżej ich naturalnego kształtu. 



Używam pomadki mniej wiecej w tym samyn odcieniu, aby wypełnić przygotowany wcześniej kontur.


Dodając odrobinkę błyszczącego błyszczyka nadamy ustom trójwymiarowości. 


Gotowe!



Jak widzicie, to bardzo prosty ale efektowny makijaż, w którym każda z nas będzie wyglądać super:) glow to jest to, czego nam tego lata trzeba! 

Całuski!:*

Dodajcie mnie na snapie! blathmakeup

na mojego insta również zapraszam! 
https://www.instagram.com/blathrhena_makeup/





czwartek, 13 lipca 2017

Cała prawda o NAS

Hejka!

Dziś makijażu nie będzie, czas na refleksję:)

Powiem na głos to, co wszystkie w głębi duszy wiemy ale nie umiemy się przed sobą do tego przyznać.

PRAWDA O KOBIETACH

Nie chce brzmieć jak jakiś lajfstajlowy kołcz. Mam pewne obserwacje zachowań swoich i innych kobiet, dziewczyn, które popychają mnie do przedstawienia pewnych wniosków. W sumie to nawet wniosku.

MY KOBIETY JESTEŚMY BARDZO CZĘSTO ZAWISTNE I WIECZNIE NIEZADOWOLONE.

Lato.
Jest ciepło i przyjemnie, wszyscy zawsze czekamy z utęsknieniem na ten czas. Możemy zdjąć te ciężkie ciuchy i założyć coś lekkiego i zwiewnego, krótkiego.
Widać wtedy wszystko.
Okej, może nie wszystko, ale dużo.
Głębokie dekolty, odkryte ramiona, odkryte nogi i wyskakujace spod szortów kawałki pośladków. Tu zaczyna się jazda.
Idziemy ulicą w szortach, topie i sandałkach, bez makijażu, włosy w koka i okulary. Taksują nas. Kobiety i mężczyźni mierzą wzrokiem każdą kobietę na ulicy. Różnią się jednak myśleniem.

I to mnie wkurza.

My, kobietki zaczynamy wówczas myśleć tak:
- wywaliła te cycki, a wiszą jej do pępka! Lub w drugą stronę: cycków nie ma to po co jej taki dekolt. Ale ma pomarszczony/pryszczaty dekolt, masakra, niech coś z tym zrobi!
- ale ją opina ta bluzka, jak ja bym miała takie sadło to w życiu bym się tak nie ubrała!
- Jezuuu, ale szkielet, strasznie to wygląda!
- jakie brzydkie nogi! Czy ona nie ma lustra i nie widzi jaki ma straszny cellulit?! Nogi jak balerony, ocierają się, fuj!
- nogi jak patyczki, taka przerwa między nogami, że pies z budą by przeleciał!
- jakie krzywe nogi, jakby na beczce prostowali jej!
- taka blada i tak się ubrała, jak to wyglda, jak córka młynarza!
- ale ma wielką dupę, po co to zakłada takie szorty i wywala te poślady, jeszcze oblepione cellulitem!

I wiele, wiele innych. Znacie to?

Ja znam. Robię tak. I wy też!
Nie ma się co oszukiwać, my kobiety jesteśmy stworzone do krytykowania innych. Rzadziej krytykujemy siebie, a najczęściej w duszy, lub na głos, kiedy chcemy by ktoś nam uprzejmie zaprzeczył.

Lubię za to myślenie panów. Oni mają WY&#€ANE. Cycki są? Są. Dupka jest? Jest. Wszystko na miejscu i się zgadza.

My kobiety często mówimy, że upiekszamy się i dbamy o siebie, żeby się panom podobać. GÓWNO PRAWDA.

My chcemy się podobać innym kobietom! Żeby zamiast słyszeć słowa krytyki, słyszeć komplementy, żeby inne nam ZAZDROŚCIŁY.

To mnie przeraża.

Pracuję w gabinecie kosmetologicznym ( tak, jest różnica między kosmetycznym a kosmetologicznym) i codziennie widzę przeróżne panie, różne ciała i twarze.
Ciągle mamy wobec siebie i swoich ciał oczekiwania. Wymagania. Widzimy tylko to co złe. Przychodzą panie, które są naprawdę piękne a wciąż narzekają. Przychodzą panie, które nie są idealne i też narzekają. Obserwuje to wszystko dokładnie i dużo się nad tym zastanawiam.

Patrzę na siebie. Mam brzuszek, z rozstepami po ciąży. Mam cellulit 2ego stopnia. Tu i ówdzie za dużo kilogramów i drobny biust. Ciągle dołuję się tym jak wyglądam i patrzę na te cudne kobiety z instagrama z idealnym ciałem. I wiecie co robie?

Wy też to robicie!

Zamiast powiedzieć sobie:
Dobra, koniec tego Eldorado! OD TERAZ nie jem słodyczy, nie żrę tego Mac'a (taki pysznyyy), przebieram się i idę biegać! Aż nie osiągnę swojego celu!

A co robimy (łącznie ze mną)?
K*&wa, ale jestem gruba. Nigdy chyba nie schudnę. Tyle razy probowalam. Ale dobrs, biore się za siebie, może tym razem sie uda. OD JUTRA nie jem słodyczy i tlustego, będę się zdrowo odżywiać i ćwiczyć.

Po czym, ponieważ dietę zaczynam od jutra, to jeszcze zjem sobie coś, popchnę piwkiem albo pepsi, bo od jutra już nie będę mogła.

A jutro jest nowy dzień i wszystko idzie po staremu, a ja robię sobie wymówki.

No i klapa. Więc co teraz?

Ano to, że mam dosyć!

Zostają nam dwa wyjścia.
1. Nie.krytykuję siebie i innych, akceptuję siebie i żyję dalej.
2. Nie krytykuję siebie i innych, biorę się za siebie i pracuję nad sobą.

Co wybieracie?

Przestańmy być zawistne. Przestańmy zazdrościć. Bądźmy sobą i dajmy innym wolność bycia sobą. Skończmy przejmować się zdaniem innych i zajmijmy się sobą. Będziemy szczęśliwsze i zdrowsze!

Całuski :

poniedziałek, 3 lipca 2017

Pink & White madness - szaleństwo!

Hejka!

Woooooow, nie było mnie tu ponad miesiąc! Sesja, praca, co tu dużo gadać. Wakacje się zaczęły, wracam więc na bloga w absolutnie szalonym stylu! 
Po kolorze moich włosów łatwo możecie się zorientować, że kocham się w różach ostatnimi czasy:) 
Postanowiłam więc zaszaleć i odjechać poza moją strefę komfortu. Dopadłam się do białego eyelinera z NYX i szaleństwo:D



Zacznijmy więc!

Enjoy!


Ja bez makijażu i od razu widać, że buzia jest jaśniejsza od reszty ciała. Spowodowane jest to tym, że nie opalam twarzy! Na codzień stosuję krem z filtrem SPF 50 PA+++, żeby nie wysuszać skóry, nie opalać jej i nie przyspieszać starzenia.


Oko przygotowałam pod makijaż przy pomocy kamuflażu w słoiczku z Catrice i przypudrowałam odrobiną pudru ryżowego. 


Załamanie powieki zaznaczyłam beżowym matowym cieniem, aby ułatwić sobie blendowanie cieni.


Bohaterem dzisiejszego makijażu jest różowy cień do powiek z My Secret, matowy. Super napigmentowany i łatwo się blenduje! Nałożyłam na całą powiekę, blendując w kierunku skroni, zostawiając wewnętrzny kącik pusty.


 W tym właśnie wewnętrznym kąciku nakładam zwilżonym, płaskim pędzelkiem pigment z Kobo, którego kolor to chyba Seashell i przyciskam go tym samym pędzlem, którym blendowałam różowy cień. Górną linię wodną zaznaczyłam czarną kredką, aby przyciemnić linię rzęs. 


Oczko zostawiam na później, nakładam podkład Maybelline Fit Me! Matte and Poreless w odcieniu 120, który wyrównuje różnicę pomiędzy bladą buzią a opaloną resztą ciała. Delikatnie konturuję na mokro używając niezawodnego kółeczka Kobo oraz rozświetlacza w kremie z Technic. 


 Buzię przypudrowałam resztą pudru ryżowego ze Smart Girls Get More i wykonturowałam buzię pudrem do konturowania Kobo w odcieniu Nubian Dessert. Użyłam też mojego ulubionego bronzera na lato ze Smart Girls Get More, odrobiny różu Wibo Ecstasy 01. 


Wracam do oczka. Brwi uzupełniłam pudrem z Hean w kolorze 404 Brunette i utwaliłam żelem z Essence. Różowym cieniem podkreśliłam też dolną powiekę.


Linię wodną zaznaczyłam bordową kredką do ust z Mexmo, narysowałam też intensywną białą kreskę z pomocą białego eyelinera z NYX. Praca z czarnym linerem jest jednak ławiejsza:D


Wytuszowałam dolne i górne rzęsy, dodałam też parę rzęs od Natural Lashes, aby nadać oku wyrazu i stonować intensywność białego linera. 


 
Usta pomalowałam śliwkową szminką z Freedom Makeup i dodałam biały paseczek na środku ust, co jest bardzo popularnym trendem Instagramowym w ostanim czasie.


Dodałam na buzi białe piegi, a także rozświetliłam buzię przy pomocy palety z Wibo.
Rozupuściłam włosy i....


....gotowe!



Uff!

Mam nadzieję, że podobają Wams się takie, nieco artystyczne, odważne makijaże!
 Makijaż jest prosty, choć na taki nie wygląda, a jakie robi wrażenie! 

Jeśli lubicie zaszaleć dajcie znać w komentarzach, jakie inne zwariowane makijaże macie ochotę zobaczyć, rzućcie mi jakieś wyzwanie! 

Miłego dnia i całuski Bąble:*:*:*
 


środa, 24 maja 2017

Kocie oko w brązach

Hejka!

Ostatnio sporo opóźnień ale już nadrabiam! Seksowne kocie oko, które wymaga nieco precyzji przy pracy z eyelinerem, dlatego trzeba się przyłożyć. Efekt natomiast wart wszelkich wysiłków!




Dziś zaczniemy od oczka, bo zajmie ono troszkę czasu:)


Przygotowałam oczko i delikatnie zaznaczyłam załamanie powieki jasnym brązem. 


Dodaję w załamaniu powieki ciemniejszy brąz i blenduję tak, aby cienie ładnie przechodziły.


Mniejszym pędzelkiem do blendowania dodaję ciemny, ciepły brąz kształtując kocie oko.


Czarnym eyelinerem rysuję uuuuuubbeeeer długą kreskę, nie unosząc jej za wysoko. 


Dorysowuję w kąciku oka kreskę oraz na dolnej linii wodnej. Dokleiłam kępki i delikatnie wytuszowałam rzęsy, aby się połączyły. 



Biorę się za korekcję:) fioletowym korektorem maskuję wszelkie żółte przebarwienia (np. po siarkowym kremie do depilacji wąsika:D), żółtym cienie pod oczami, zielonym zaczerwienienia. 


Użyłam podkładu L'Oreal Infallible Pro-Matte w odcieniu Vanilla.


Brwi uzupełniłam cieniem z paletki Freedom Makeup Fair Medium i przypudrowałam twarz pudrem HD z Lumene. 


Przybrązowiłam buzię Bahama Mama, aby nie wyglądać jak córka młynarza. 


Użyłam też słynnego rozświetlacza Mary-Lou.


Na usta nałożyłam pomadkę Nyx Lip Lingerie w kolorze 18  iiiiiiiii............

GOTOWE!







Mam nadzieję, że Wam się podoba, jest super seksowny i mocny, kobiecy. Tylko dla odważnych i wytrwałych! 

Zapraszam Was na poniedziałek na coś spoza mojej strefy komfortu:)

Całuski!:*:*:*